[ ]

                                                   
Komentuje ...

Redakcja serwisu

Newsletter
Newsletter

Zapisz się do newslettera

Chcesz otrzymywać najciekawsze i najważniejsze informacje o rynkach inwestycji alternatywnych, chcesz wiedzieć w co warto inwestować i jak to robić? Zapisz się do newslettera InwestycjeAlternatywne.pl.

IA RSS - Komentarze rynkowe

Zarys energetycznego planu Obamy

7 listopada 2008 r.

Zarys energetycznego planu Obamy

Barack Obama, nowy prezydent Stanów Zjednoczonych ma rozpocząć rewolucyjne zmiany w gospodarce swojego kraju. Nie ominą one zagadnień z zakresu polityki energetycznej.

Obama ma ambitny i przy tym realny plan. W czasie przedwyborczej kampanii najczęściej pojawiało się hasło stworzenia pięciu milionów „zielonych miejsc pracy”. To określenie jest zgrabnym połączeniem dwóch priorytetów: ekologii i ratowania gospodarki -często są to niestety wykluczające się zjawiska. Główny plan zakłada wydanie 150 mld dolarów na zwiększenie udziału źródeł odnawialnych w produkcji elektryczności do 10 procent w 2012 roku oraz do 25 procent przed rokiem 2025 r. Równocześnie zwiększona będzie efektywność energetyczna, co ma w rezultacie przyczynić się do zmniejszenia popytu na elektryczność o 15 procent.


Węgiel nadal jest w Stanach Zjednoczonych podstawowym surowcem wykorzystywanym do produkcji energii. Dlatego najtrudniejszym zadaniem nowej administracji ,będzie redukcja emisji gazów cieplarnianych aż o 80 procent jeszcze przed 2050 r. W przyszłości mają być również budowane nowe, ekologiczne elektrownie zasilane tym węglowodorem.

Nie ma wątpliwości, że Obama nie kieruje się tylko troską o skutki globalnego ocieplenia. Nowy prezydent chce przede wszystkim wreszcie uniezależnić USA od importu surowców energetycznych, szczególnie z niestabilnego politycznie Bliskiego Wschodu. Rząd wspierać będzie projekty elektrycznych samochodów, by zmniejszyć zawrotną sumę 700 mln USD płaconą każdego dnia za import ropy naftowej. Barack Obama nie widzi sensu w rozpoczynaniu nowych odwiertów na kontynentalnym szelfie, ponieważ według niego „odwrót od ropy już się rozpoczął”.


Koszty tak dużych zmian w polityce energetycznej poniosą także obywatele USA. Stąd plany rekompensaty w postaci ulg podatkowych, które będą wynosić 500 USD na osobę i 1000 USD na rodzinę, fundowanych z podatków nałożonych na koncerny naftowe.


Nowy przywódca USA chce zmian na razie w swoim kraju. Jednak polityka energetyczna na amerykańskiej ziemi z pewnością wpłynie także na globalne rynki tego segmentu.
 


www.InwestycjeAlternatywne.pl
Profesjonalne statystyki www RedShoesRedShoes