![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
Rynki surowców i towarów są to jedne z najpopularniejszych inwestycji alternatywnych, których podstawowym wyznacznikiem jest możliwie niska zależność od tradycyjnych rynków (głównie akcji i obligacji).Ogromne zainteresowanie wynika z relatywnie dużej swobody dostępu do tego rynku dla przeciętnego inwestora. Szczególną popularność inwestowanie w commodities zaczęło się cieszyć od 2007 r. Świadczą o tym miliardy dolarów, które wartkim strumieniem zasiliły te rynki, windując w większości ceny na niespotykane wcześniej poziomy. W obliczu takiego zainteresowania, swoboda inicjowania i finalizowania inwestycji w tym segmencie ułatwiła rozhuśtanie rynków, co podniosło stopień ryzyka. Znaczna korekta cenowa wielu surowców zniechęciła graczy, którzy nie byli przygotowani na spadki i zakładali wyłącznie wzrosty cen. Nadal jednak warto intensywnie interesować się tym segmentem. Szczególnie ostatnio uzyskał on dużą różnorodność, która skłania do bardziej wnikliwej analizy.
Choć rynki commodities stanowią zamkniętą klasę aktywów, w jej ramach wyróżnia się podklasy, które coraz częściej zachowują się względem siebie odmiennie. To rozszerza perspektywy inwestycyjne, gdyż odmienne zachowanie cen poszczególnych produktów sprawia, że w obrębie tej klasy można budować dobrze zdywersyfikowany portfel. Nie jest zatem tak, iż uzyskujemy ekspozycję na surowce
i w zasadzie nie interesuje nas, jakie konkretnie produkty będą wchodzić w skład naszego portfela. Obecnie występują coraz wyraźniejsze rozbieżności nawet pośród ruchów cen poszczególnych zbóż czy metali szlachetnych. Rynki różnych surowców należy zatem skrupulatnie analizować, w miarę możliwości w odizolowaniu od pozostałych. Nie oznacza to oczywiście, iż na przykład ceny ropy nie wpływają na ceny zbóż. Jednak mnogość charakterystycznych czynników fundamentalnych w kontekście tych drugich wyklucza ścisłą korelację.