![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
Publikacja w ubiegłym tygodniu wyników wzrostu PKB za II kwartał bieżącego roku pokazała, że francuska gospodarka w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku skurczyła się o 0.3%. Jest to pierwszy ujemny wskaźnik wzrostu gospodarczego od ponad pięciu lat, co może niepokoić nie tylko francuskich ekonomistów, lecz przede wszystkim zwykłych Francuzów, którzy realnie mogą obawiać się pogorszenia swojej sytuacji materialnej. Należy jednak zauważyć, że Francja nie jest wyjątkiem na tle innych europejskich gospodarek. Wyniki wskazujące na ujemny wzrost gospodarczy w II kwartale opublikowały wcześniej Irlandia, Hiszpania oraz Niemcy, czyli największa gospodarka Unii Europejskiej. W ślad za Francją poszły również Włochy, które ogłosiły spadek PKB na tym samym poziomie, co gospodarka francuska. Warto zaznaczyć, że władze niemal wszystkich krajów dotkniętych tą niekorzystną tendencją zachowują bardzo duży optymizm i stanowczo odrzucają groźbę wystąpienia recesji w swoich gospodarkach. Niemniej jednak, przyznają, że trzeci kwartał może okazać się równie słaby jak drugi, co oznaczałoby, że moglibyśmy zacząć mówić o początku recesji, której zaistnienie wg definicji uwarunkowane jest osiągnięciem ujemnego wzrostu gospodarczego w dwóch następujących po sobie kwartałach. Czynnikami, które dodatkowo mogą osłabić przyszły wzrost gospodarczy są silne euro oraz utrzymujące się na ciągle stosunkowo wysokim poziomie ceny ropy naftowej.
O bardzo złych nastrojach w gospodarce francuskiej może świadczyć lipcowy wskaźnik nastrojów przedsiębiorców, który spadł do najniższego poziomu od maja 2003 roku. Potwierdzeniem niekorzystnej sytuacji jest spadek o prawie 2% produkcji przemysłowej w tym roku, co było spowodowane przede wszystkim znaczącym obniżeniem sprzedaży w branży motoryzacyjnej. Mimo to przewidywania wzrostu gospodarczego w skali całego roku nie zostały znacząco skorygowane i wynoszą obecnie 1,6%, co według rządu François Fillon niemal całkowicie oddala groźbę recesji od francuskiej gospodarki. Pomimo tych zapewnień, rząd uruchomił w lipcu nowy pakiet regulacji dotyczących rynku pracy oraz doraźnych ulg podatkowych, które mają wspomóc zwalniającą gospodarkę. Jest to jedynie początek szerszego programu stymulacyjnego, który jest obecnie przygotowywany przez francuskie Ministerstwo Finansów. Ma być on ogłoszony w drugiej połowie września, a jego ostateczny kształt będzie uzależniony od tego jak poważne sygnały będą docierać z francuskiej gospodarki. Zapowiadane inicjatywy, mogą być wyjątkowo niekorzystne dla budżetu Francji, który na skutek samego spowolnienia gospodarczego straci w tym roku około 3,5 miliarda euro w stosunku do zakładanych wpływów. Te straty mają być jednak pokryte z 7 miliardowej rezerwy gotówkowej, która została utworzona jeszcze w zeszłym roku. François Fillon uważa, że dzięki temu uda się utrzymać wielkość deficytu budżetowego na poziomie 2,5% PKB. Komisja europejska wydaje się jednak nie podzielać tego optymizmu i zakłada, że poziom deficytu w tym roku wyniesie we Francji 2,9% PKB, a w roku przyszłym przekroczy poziom 3%. Spowoduje to, że Francja ponownie może trafić pod procedurę ograniczania nadmiernego deficytu budżetowego, z którego nie tak dawno udało jej się wydostać.
Należy również podkreślić, że Francja nie może liczyć na redukcję stóp procentowych ze strony Europejskiego Banku Centralnego, który pomimo zagrożenia stagnacją w strefie euro, musi zmagać się jednocześnie z ciągle utrzymującą się na wysokim poziomie inflacją, która uniemożliwia obecnie złagodzenie polityki monetarnej. Z tego względu francuski rząd powinien pomyśleć o wprowadzeniu kompleksowych reform dotyczących rynku pracy oraz systemu ochrony społecznej, który jest obecnie drugim największym beneficjentem państwowego budżetu. Nie będzie to jednak zadaniem prostym, ponieważ rząd pomimo dużego zaangażowania, może ponownie przegrać ze świetnie zorganizowanymi związkami zawodowymi, które potrafią skutecznie bronić swoich interesów, co z reguły przynosi negatywny skutek zarówno dla budżetu państwa jak i dla całej francuskiej gospodarki.