![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
W dobie amerykańskiego i (już) europejskiego kryzysu rynku finansowego inwestorzy poszukują regionów w tym okresie najbezpieczniejszych. To bezpieczeństwo określane jest w różny sposób, ale trzeba przyznać, iż jednym z kluczowych elementów jest dostępność środków pozwalających na dalszą ekspansję. Takie środki mają gospodarki, które przez ostatnie lata wypracowały znaczne rezerwy. W głównej mierze przyczyniły się do tego nadwyżki w bilansach handlowych. Udało się to przede wszystkim krajom bogatym w surowce. Wypracowane rezerwy są tak duże, że nie służą jedynie do inwestycji we własnym zakresie, ale zapewniają płynność (poprzez różnego rodzaju kredyt) instytucjom z całego świata. Jednym z regionów , które niesamowicie zyskały na surowcowej zwyżce jest MENA. Rozwiniecie skrótu w tłumaczeniu na język polski oznacza region Bliskiego Wschodu (w języku angielskim termin Middle East oznacza ten sam region, który u nas nazywamy Bliskim Wschodem) oraz Afryki Północnej. Termin odnosi się do obszaru od Maroko w północno-zachodniej Afryce po Iran w południowo-zachodniej Azji. Wielkość populacji jest podobna do populacji Unii Europejskiej. Szacuje się, że MENA jest w posiadaniu ok. 65 proc. światowych rezerw ropy i ok. 45 proc. światowych rezerw gazu. Nic więc dziwnego, iż osiem spośród tuzina członków OPEC należy do tego regionu. Gospodarki MENA mają ze sobą wiele wspólnego. Pierwszym co przychodzi na myśl jest oczywiście ropa i związane z nią dochody. Szczególną częścią MENA pod tym względem jest grupa GCC (ang. Gulf Cooperation Council), w skład której wchodzą Katar, Oman, Kuwejt, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Bahrajn. Są to kraje Zatoki Perskiej, które korzystają na surowcowym boomie najmocniej. To przede wszystkim one są odpowiedzialne za zgromadzenie ogromnych rezerw walutowych regionu.
Różne kraje, różne rynki
Zamożność społeczeństwa określana jest często przez pryzmat wskaźnika PKB per capita (Produkt Krajowy Brutto dzielony przez wielkość populacji). Kraje należące do GCC odnotowują bardzo wysokie wartości tego wskaźnika. Dla przykładu Katar odznacza się największym dochodem per capita na świecie według rankingu Międzynarodowego Funduszu Walutowego z 2007 roku. Na terenie Kataru znajdują się jedne z największych na świecie złóż gazu ziemnego (szacuje się, że jest to ok. 15 proc. światowych zasobów). Ocenia się się, że w roku 2008 gospodarka Kataru będzie rozwijać się w tempie… ok. 14 proc. Tutaj też ceny rosną najszybciej z całego regionu. Inflacja na koniec 2007 roku sięgnęła 13,7 proc. (dane MFW).
O ile gospodarka Kataru dzięki dynamicznemu ostatnio wzrostowi cen surowców energetycznych rozwija się bardzo szybko, to już Kuwejt niekoniecznie. Podobnie jak Arabia Saudyjska, Kuwejt rozwija się stosunkowo wolno (tyle, że wolno w tym regionie oznacza ekspansję na poziomie ok. 5 proc. rocznie). Kuwejt jest klasycznym przykładem gospodarki totalnie uzależnionej od ropy naftowej. 90 proc. wpływów podatkowych pochodzi z przemysłu naftowego. Również bezpośrednie inwestycje zagraniczne są niewielkie. O dalszy szybki wzrost będzie bardzo ciężko. W sumie jednak ekspansja regionu jest i prawdopodobnie będzie bardzo dynamiczna.