Sondy
Sonda

Co może okazać się inwestycyjnym hitem 2009 roku?

 
 
[Wyniki||]
[Głosuj||]
Autor publikacji

Jarosław Jędrzyński

Makler Papierów Wartościowych
Licencjonowany pośrednik w obrocie nieruchomościami
Na rynku kapitałowym od 1993 roku. Wiele lat praktyki w biurach maklerskich oraz bezpośrednio na parkiecie GPW jako makler giełdowy. Miłośnik rynku nieruchomości. Prowadzi własne biuro obrotu nieruchomościami.
 

Newsletter
Newsletter

Zapisz się do newslettera

Chcesz otrzymywać najciekawsze i najważniejsze informacje o rynkach inwestycji alternatywnych, chcesz wiedzieć w co warto inwestować i jak to robić? Zapisz się do newslettera InwestycjeAlternatywne.pl.

IA RSS - Artykuły

Świadectwa energetyczne – rewolucja na rynku

22 września 2008 r.


Rzecz w tym, że świadectwa energetyczne stworzą, podobnie jak w wielu krajach Unii, bardzo atrakcyjny, wart miliony złotych rynek usługowy. Tylko w przyszłym roku trzeba byłoby opracować, oczywiście pod warunkiem obowiązywania obligatoryjności certyfikatów, setki tysięcy, nawet do miliona tych dokumentów. Koszt wykonania jednego paszportu to ok. 1000 – 1500 zł. dla przeciętnego mieszkania lub niewielkiego domu. Dla biurowca to już wydatek rzędu 100 tys. zł i więcej. Funkcjonować i zarabiać całkiem przyzwoite pieniądze na nowym biznesie zacznie więc niebawem setki firm i tysiące specjalistów.


Stąd też minister pozostaje obecnie pod wpływem presji tych środowisk, które na kształt nowego rynku mogą - we własnym lub innym interesie - wpływać. Przykładem takiej grupy nacisku jest środowisko inżynierów skupionych wokół Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa. Dość natrętny lobbing w MI ze strony tej organizacji ma na celu, oprócz uzyskania wyłączności na nowym rynku, doprowadzenie do maksymalnego uproszczenia metodyki świadectw, tak by ich sporządzanie nie wymagało żadnego specjalistycznego przygotowania. Z drugiej strony specjaliści z Narodowej Agencji Poszanowania Energii (NAPE) przestrzegają, że zgoda na produkowanie świadectw „na kolanie” jest nie tylko sprzeczna z zaleceniami Unii Europejskiej, ale także bezsensowna, gdyż pominięcie właściwej metodyki obliczeń uniemożliwi właściwą ocenę energochłonności budynków.


W ten sposób metodyki świadectw jak nie było tak nie ma. A bez niej nie można przeprowadzać obligatoryjnych kursów i organizować egzaminów dla przyszłych specjalistów, czy nawet ogłosić przetargu na wykonanie programu informatycznego do obliczeń parametrów świadectwa. Dziś jest już raczej pewne, że tych wszystkich zaległości nadrobić się raczej nie da w ciągu tych 100 dni, jakie pozostały do końca roku. Co w takim razie nas czeka?


Są tylko dwa prawdopodobne scenariusze. Pierwszy to uchwalenie ustawy prawo budowlane w treści zgodnej z ostatnim - wrześniowym - projektem zmian. W takim wypadku Polskę mogą czekać sankcje ze strony Unii Europejskiej z dotkliwymi karami finansowymi włącznie, ponieważ ustawa w takim brzmieniu będzie niezgodna z prawem unijnym. Druga ewentualność to jak najbardziej możliwa, jeszcze jedna zmiana frontu przez urzędników MI, skutkująca wprowadzeniem przepisów w pełni zgodnych z dyrektywą 2002/91/WE, czyli objęcie obowiązkową certyfikacją budynków i lokali także z rynku wtórnego. Wówczas wszystko będzie ok z jednym wszakże wyjątkiem - rodzimy rynek nieruchomości i tak już mocno spowolniony, stanie całkowicie. Po prostu ilość osób uprawnionych do wystawienia świadectwa może i będzie pokaźna (to te 80 tys. uprawnionych ale niezbyt zorientowanych w temacie projektantów), jednak przeszkolonych i przeegzaminowanych specjalistów zdolnych świadectwo wykonać profesjonalnie i zgodnie z metodyką, przez wiele miesięcy będzie dotkliwie brakowało. Długo nie będzie też dostępny program informatyczny, co znacznie wydłuży czas pracy nad każdym certyfikatem. Wpłynie to oczywiście na długie terminy oczekiwania na zamówiony dokument i jego cenę.


Co w takim razie można podpowiedzieć osobom planującym kupno lub sprzedaż nieruchomości w najbliższych miesiącach? Przede wszystkim należy cierpliwie poczekać na ostateczną wersję nowego prawa budowlanego, a jeśli tylko się ukaże, konieczne będzie przestudiowanie jego treści w części dotyczącej świadectw. Pozwoli to nam uniknąć przykrego zaskoczenia przy finalizacji transakcji już od początku przyszłego roku. Niezależnie jednak od ostatecznej wersji ustawy, świadectwa energetyczne i tak wejdą w życie od 1 stycznia 2009 roku i staną się ważnym czynnikiem rynku nieruchomości, decydującym w dużym stopniu o rynkowej wycenie. Dlatego podstawowa powinna być sama świadomość inwestorów, że czasy kupowania „kota w worku” na rynku nieruchomości przechodzą także w naszym kraju do przeszłości.
 

  Drukuj  Drukuj  
Wstecz  Wstecz | 1 | 2 | 3 | 4 | 

www.InwestycjeAlternatywne.pl
Profesjonalne statystyki www RedShoesRedShoes